HERE comes THE SUN



  Wiosna , wiosna …wiosna ach to TY! …I wreszcie się doczekałam, mamy pierwszy dzień wiosny, teraz będzie już tylko lepiej. Dziś są urodziny mojej siostry i przy okazji, ja również obchodzę swoją małą rocznicę, a to dlatego, że właśnie dziś mija rok od uszycia mojej pierwszej sukienki! Aż trudno uwierzyć, że to już rok. Choć ten czas minął bardzo szybko to wydaje mi się, że zrobiłam duże postępy. Wiele się nauczyłam, trochę gdzieś przeczytałam, coś gdzieś podpatrzyłam, a przede wszystkim moja szafa nadrobiła ogromne braki, gdyż przez ten okres spod mojej maszyny wyszło prawie 100! moich własnych projektów i projekcików;)Był to dla mnie bardzo pracowity rok, ale muszę przyznać, że jestem z siebie dumna i mam wciąż zapał do realizowania kolejnych pomysłów;)A na początek chcę Wam pokazać bluzkę, którą uszyłam sobie na powitanie wiosny (każdy pretekst jest dobry żeby coś uszyć:)). Stylem miała ona nawiązywać do brzoskwiniowej sukienki, którą niedawno miałam okazję Wam pokazać. Jest ona uszyta z takiej samej tkaniny oraz ma podobne rękawy.

 

„Even when there are no more secrets, fashion remains a mystery.” 

– Christian Dior

  Here comes the sun! It’s finally spring time! Today is my sister’s birthday and I also celebrate my own little anniversary. Today is one year since I have sewed my first dress. Yes, one year has just past. I cannot believe it. Even though the time pasted so fast I think I made a great progress, I learnt and read a lot, and for sure my wardrobe become richer because I sewed almost one hundred items! The best think is that I did not get bored with it but I want to sew some more:) So for the beginning I will show you a blouse I sewed to celebrate first day of spring:)(I will always find a good excuse to sew something:))

 

 

corazon

5 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *