When you have nothing to wear

You can cut all the flowers but you cannot keep Spring from coming.” 
― Pablo Neruda

W dzisiejszym wpisie chcę Wam pokazać bluzę, do której uszycia zmobilizowało mnie życie:).

Ostatnio chciałam się wybrać do kiosku po najnowszy numer magazynu Burda Style, gdyż pojawiła się w nim relacja z Gali Złote Nożyce… i wiecie co ? Nie miałam co na siebie założyć! Można powiedzieć, że wywróciłam ubrania w szafie do góry nogami i nie znalazłam nic, co by nadawało się do zwykłego wyjścia do kiosku! Wśród setek sukienek i innych przeróżności nie znalazłam żadnych spodni dresowych, więc musiałam pożyczyć ubrania od syna… Wtedy w mojej głowie narodziła się myśl, że muszę uszyć sobie jakieś codzienne ubrania, jakieś zwykłe dresy i zwykłą bluzę. Z jednej strony, pomyślałam, że przecież te rzeczy dostanę w pierwszym lepszym sklepie, więc po co je szyć, ale z drugiej strony nie mogłam sobie odmówić przyjemności jaką daje mi czas spędzony przy maszynie:).

Na początek padło na bluzę. Miała być ona cała z dzianiny dresowej, ale niestety jak zwykle zabrakło mi materiału, więc musiałam zrobić wstawki z innej tkaniny. Różową dzianinę zamówiłam wcześniej na stronie dresowka.pl, ale niestety wzięłam tylko pół metra, więc w gruncie rzeczy nic dziwnego, że mi jej zabrakło. Do wstawek na rękawach wykorzystałam skrawki ekoskóry, która została mi po uszyciu sukienki.

Dajcie znać co myślicie o połączeniu tych dwóch tkanin i czy w ogóle podoba Wam się ta bluza?

 

corazon

9 Comments

  1. Świetna ta bluza. Wstawki ze skóry jeszcze bardziej ją podkręciły. Bardzo mi się podoba i chętnie bym taką kupiła😀.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *