Tulle Dress

„My clothes are for the international jet set. They are very much for the red carpet.”

– Giambattista Valli

Jest nowa sukienka, więc jest i nowy wpis. Tym razem postawiłam na tiul, dużo tiulu. Zawsze pierwszym skojarzeniem, przychodzącym na myśl o tej tkaninie była dla mnie balerina z gracją tańcząca na scenie. Lekki, delikatny, romantyczny…, ale przecież ten materiał to nie tylko stroje baletowe i suknie ślubne. Od pewnego czasu kojarzy mi się on bardziej z ogromnymi, warstwowymi sukniami od Giambattista Valli, a także Carrie Bradshaw, pędzącą w tiulowej spódniczce przez ulice Nowego Yorku.

Drobne osoby mogą cieszyć się sukienkami tiulowymi o każdej objętości i o nieograniczonej ilości warstw. Jednak tiulowe sukienki nie są zarezerwowane tylko dla smukłych kobiet. Tiul optycznie może dodać trochę centymetrów, ale kiedy spróbujemy talię podkreślić paskiem, od razu stajemy się szczuplejsze:).

Do uszycia moje tiulowej sukienki wykorzystałam około 20 metrów niezwykle miękkiego tiulu w trzech różnych odcieniach o gramaturze 30 g/m2, więc sukienka nie jest ciężka. Mogłabym nawet powiedzieć, że jest lekka i delikatna jak piórko.

Zapraszam Was na stronę https://www.pinsola.pl  gdzie znajdziecie tiul w wielu ciekawych kolorach oraz inne tkaniny, z których na pewno wyczarujecie coś pięknego.

corazon

30 Comments

  1. Piękny projekt na szczególne okazje. NIe przepadam za łączeniami tiulu oraz różowego koloru bo zwykle sa to sukienki bardzo infantylne, tutaj jednak jest zupełnie inaczej. Moze dlatego, ze nie jest to czysty różowy ale róż brudny, przydymiony.

    Kształt sukienki jest nietypowy, ale z drugiej strony myślę sobie, ze powinien pasować paradoksalnie dla wielu figur.

    Zwróciłam uwage równiez na śwetnie dopasowane do sukienki sandałki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *