Summer Vibes

Tak jak obiecałam nadrabiam zaległości w blogowaniu i przygotowałam dla Was kolejny wpis. Dziś zobaczycie mój „nowy-stary” strój do opalania, a właściwie tylko jego górę. Dlaczego „nowy-stary”? Gdyż jest to stary biustonosz, który zyskał nowe życie:)  W jednym z kolejnych postów postaram się zamieścić, krótki tutorial, który mam nadzieję zainspiruje Was do własnych przeróbek. Przyznam, że przeróbka ta była bardzo pracochłonna i wyszycie biustonosza zajęło mi dobrych parę godzin. W ostatnich dniach wyszyłam trzy podobne kostiumy, a na wyszycie jednego wykorzystałam jeden metr tkaniny i niecały metr tiulu. Pewnie zastanawiacie się dlaczego bawię się w takie przeróbki zamiast po prostu kupić nowy kostium w sklepie? Odpowiedź jest prosta, lubię oryginalne rzeczy i takie dłubanie nawet jeśli trwa 12 godzin (tyle wyszywałam kostium dla znajomej) odstresowuje mnie:) Pogoda ostatnio nas rozpieszcza, tak wielu ciepłych dni już dawno u nas nie było. Fajnie  kiedy na plaży możemy zaprezentować  się w wyróżniającym się kostiumie.

 

corazon

4 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *