OUT of THE WOODS

„Success isn’t about the end result;

it’s about what you learn along the way.

-Vera Wang

 

   Sukienka, którą Wam dziś pokażę nie jest zwykłą sukienką, taką którą możemy włożyć na wypad z koleżankami, do klubu czy na imprezę, no chyba, że ta impreza Halloweenowa lub nasz ślub:) … no może przesadziłam z tym ślubem:) Chociaż, tak szczerze, gdybym planowała ponownie wyjść za mąż możliwe, że pokusiłabym się o włożenie właśnie takiej sukienki:) Oczywiście pod warunkiem, że nie byłaby uszyta z firanki, bo do wykonania tej (podobnie jak do uszycia jej poprzedniczki z ostatniego posta) użyłam firankę:)Tym razem do uszycia sukienki nie użyłam wyłącznie firanki, ale również kilku różnych rodzajów koronek. Może na zdjęciach tego nie widać ale jest ich aż cztery. Jak Wam się podoba efekt końcowy? Wydaje mi się, że wkładając tą sukienkę oraz stosując odpowiednią charakteryzację w postaci ran, bandaży i krwi w noc Halloween mogę spokojnie wcielić się w ducha upiornej panny młodej:) Co o tym myślicie?:) … A jak Wasze stylizacje Halloweenowe?

 

„I married Fashion and it has been a good wife.”

– Franco Moschino

The dress that I want to show you today, is not a typical dress for a night out in a club or a party, but it could be a nice Halloween costume or a wedding dress… Ok I’m joking, it can’t be a wedding dress because I sewed it out of a curtain. Who would possibly wear a curtain dress on the wedding day?…This time to sew my dress I not only used a curtain but also few different types of lace. The photos might not show it but there are four various types of lace. What do you think about the final effect? I think that on this year’s Halloween night I can simply put on my dress, add some blood and wounds and pretend to be a scary zombie bride:)What do you think about it?…. By the way, have you got your Halloween outfit prepared?

 

 

 

corazon

12 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *