Muzeum Romantyzmu

                 Kochani po dłuższej przerwie postanowiłam wreszcie coś napisać. Pomyślałam, że ten wpis poświęcę nie tylko nowej sukience, jak dotychczas to robiłam, ale również pewnemu przepięknemu miejscu znajdującemu się kilka kilometrów od mojego domu.

Zaczynając od sukienki jest to mój najnowszy projekt. Wykonałam ją z delikatnej, lejącej się tkaniny o brzoskwiniowym kolorze. Jest to czwarta sukienka maxi w moim wykonaniu. Zdjęcia prezentujące sukienkę zostały wykonane w parku krajobrazowym oraz Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.

              Muzeum Romantyzmu w Opinogórze otwarto 20 maja 1961 r., w 150 rocznicę dekretu Napoleona przywracającego Opinogórę Krasińskim. Na Muzeum Romantyzmu składa się kilka obiektów usytuowanych na terenie 22-hektarowego parku  krajobrazowego w stylu angielskim. Najstarszymi są: neogotycki Pałacyk z lat 40. XIX w., mieszczący stałą ekspozycję poświęconą Zygmuntowi Krasińskiemu oraz neogotycki budynek Oficyny Dworskiej, w którym organizowane są ekspozycje czasowe. Od 2008 r. w parku stoi, wzniesiony w oparciu o projekt Józefa Gałęzowskiego sprzed stu lat, Dwór  w którym można oglądać wystawy: „Malarstwo polskie epoki romantyzmu” oraz ekspozycję nepoleońską.

 

Romantyczny pałacyk w Opinogórze powstał w latach 1828 – 1843 i był prezentem ślubnym generała Wincentego Krasińskiego dla swojego syna, poety Zygmunta Krasińskiego i jego żony Elizy Branickiej. Pałacyk opinogórski ze względu na swój wysmukły kształt wieży i blankowany mur przed podjazdem nadają mu charakter budowli obronnej i dlatego nazywany jest często „Zameczkiem”. W 1894 roku zameczek został przekształcony i odnowiony przez architekta Józefa Hussa dla wnuka poety, Adama Krasińskiego. Obiekt restaurowany był jeszcze w roku 1912. Zniszczony w czasie I i II wojny światowej doczekał się ponownej restauracji w latach 1958 – 1960 oraz w latach 1973  – 1974. Od roku 1961 w pałacyku mieści się Muzeum Romantyzmu.

 

„Miłość bez granic – to życie bez końca.”

– Psalm Wiary, Zygmunt Krasiński

„W tej epoce bardzo potrzebujemy miłości, a przez to słowo – miłość – rozumiem wszystkie więzy, wszystkie myśli, które mogą powiązać dwie rozumiejące się dusze. Harmonia wszechświata wymaga, aby – gdy wszystko się kruszy, parę dusz przynajmniej, parę umysłów łączyła jedność, zbliżenie i miłość tak silna, jak silna jest nienawiść innych” – Listy Krasińskiego do Delfiny Potockiej

 

„Miłość jest darem nieba, nadużyta – piekła!”

– Pisma Zygmunta Krasińskiego. Utwory młodzieńcze (1825–1832),

„Nieszczęście jest jak miłość, wiąże ludzi ze sobą.”

– Poezye Zygmunta Krasińskiego

 Muzeum gromadzi pamiątki związane z historią rodziny Krasińskich, ze szczególnym uwzględnieniem Zygmunta Krasińskiego (1812-1859), dramatopisarza (autora „Nie-Boskiej Komedii”, 1835) i poety, którego obszerna korespondencja jest dziś uznawana za szczytowe osiągnięcie polskiej epistolografii romantycznej. Poniżej znajdziecie kilka eksponatów, które miałam szansę sfotografować.

W pierwszym pomieszczeniu zaprezentowano eksponaty nawiązujące do historii rodu Krasińskich. Ekspozycję otwiera tkanina z XVIII w. przedstawiająca drzewo genealogiczne rodu Krasińskich. Jest to miedzioryt na jedwabiu z portretami członków rodziny począwszy od Wawrzęty z XIII w., aż do Błażeja Krasińskiego, który zmarł w 1751 r.

Popiersie rodziców Zygmunta Krasińskiego: Wincentego Krasińskiego oraz Marii z Radziwiłłów.

Portret przedstawiający małego Zygmunta autorstwa B. Czackiej.

Mały Krasiński w kontuszu szlacheckim z karabelą – jest to replika obrazu H. F. Riesnera.

Portret przedstawiający poetę jako już dojrzałego mężczyznę.

Obraz, kopia wg F. X. Winterhaltera, przedstawiający żonę Zygmunta Krasińskiego Elżbietę (Elizę) wraz z dziećmi: Władysławem, Zygmuntem i Marią.

Komplet mebli w stylu empire, który wypełnia jeden z saloników.

 

Biblioteczka z francuskim księgozbiorem, na której ustawione są świeczniki z postaciami amorków.

Salonik, który był ulubionym pokojem Zygmunta. Znajduje się w nim jedyny zrekonstruowany na podstawie fragmentów kominek. W tym pokoiku, kiedy poeta chorował na oczy, zamurowano do połowy okno aby wypełnił go większy mrok.

 Fortepian – żyrafa z początku XIX w.

corazon

4 Comments

    • Dziękuję za miłe słowa 🙂 … miejsce jest rzeczywiście przepiękne, a mi udało się sfotografować jedynie jego małą część, gdyż padła mi bateria w aparacie 🙁 pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *