I GOT it FROM my MAMA


  Dawniej wyłącznie element garderoby męskiej, obecnie również jeden z głównych elementów stroju damskiego. O czym mowa? Oczywiście o spodniach. Spodni mamy wiele, w różnych stylach i czasami o dziwnych nazwach, jak na przykład: szwedy, alladynki, cygaretki, pumpy, boyfriendy, bojówki, chinosy, capri, dzwony czy rurki. Które należą do Waszych ulubionych?
  W dzisiejszym poście chcę Wam pokazać spodnie, które uszyłam dla najbardziej wymagającej i wybrednej osoby z jaką miałam okazję współpracować… dla mojej mamy:) Praca z taką osobą jest idealnym testem sprawdzającym cierpliwość. Moja mama ma swój styl, często zmienia zdanie, kocha przeróbki i poprawki. Spodniom, które jej uszyłam poświęciłam dużo czasu, szyłam je i rzucałam w kąt, by po jakimś czasie znowu do nich wrócić. Ostatecznie zasiadłam do nich w tym tygodniu i dziś mogę je Wam zaprezentować. Są to spodnie z opuszczonym krokiem, luźne, z lekkiego materiału. Niby bezkształtne, ale ze swoistym charakterem, cytując słowa moje wymagającej „klientki”: „są takie jak chciałam, albo i lepsze”:)

„Fashion is about suspense and surprise and fantasy. It’s not about rules.”

– Wolfgang Joop

  They used to be reserved only for men, but nowadays they are also strongly desired by women. They model our figure, accentuate our curves and often hide the things that should be hidden.
Today I want to show you the pants I sewed for the most demanding person I have ever worked with… my mum:) My mother have her own vision of fashion, her style is very characteristic, she loves alterations and since she have had her „own designer” her wardrobe changes day by day. Working with such person is like testing my patience.
The pants I sewed for my mum are drop crotch pants, loose and light. Seem to be shapeless but they have their specific style, quoting my „client”: „They are exactly as I wanted, or even better”:)

 

corazon

6 Comments

    • Muszę przyznać, że też uwielbiam rurki, ale od jakiegoś czasu ogólnie rzadko chodzę w spodniach. Może dlatego, że moja szafa pęka w szwach od sukienek, które ostatnio wygrywają w starciu ze spodniami:)pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *