FASHION IS MY DNA

Nareszcie ciepło! Piękny mamy ten kwiecień! Czas wyciągnąć z szafy sukienki, spódniczki i szorty. Nie zapomnijcie też o okularach, w tym sezonie najmodniejsze są te z czerwonymi szkiełkami lub o wąskim kształcie, ja o swoich niestety zapomniałam, więc dziś zaprezentuję Wam tylko nową sukienkę.

O ile kiedyś uszycie jakiejś rzeczy zajmowało mi tydzień (albo i dłużej), to teraz trwa to koło 1-2 h, oczywiście mam na myśli jakieś proste fasony.  Dzisiejsza sukienka powstała spontanicznie. Kupiłam materiał, nie mając na niego pomysłu. Stanęłam przed lustrem, owinęłam się tu i ówdzie tkaniną i po chwili wiedziałam co będę szyć. Nie mam zwyczaju korzystać z wykrojów, tworzyć projektów w postaci rysunków, współpracować z manekinem czy przechodzić przez inne skomplikowane etapy tworzenia odzieży. U mnie trwa to kilka minut. Swoją wizję przenoszę od razu na tkaninę przy użyciu liniału i mydełka. Następnie chwytam nożyczki i już nie ma odwrotu:)

Chciałam aby mój dzisiejszy projekt był uniwersalny i chyba się udało, gdyż mogę go nosić zarówno jako sukienkę i spódniczkę! Sprawdzi się w stylizacji eleganckiej i casualowej. Jak Wam się podoba?

corazon

5 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *